{"id":1732,"date":"2025-02-19T16:52:23","date_gmt":"2025-02-19T15:52:23","guid":{"rendered":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/?p=1732"},"modified":"2025-02-19T16:54:28","modified_gmt":"2025-02-19T15:54:28","slug":"85-rocznica-sowieckich-deportacji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/?p=1732","title":{"rendered":"85. rocznica sowieckich deportacji"},"content":{"rendered":"\n<p><strong>Zes\u0142ania w imperium rosyjskim by\u0142y powszechn\u0105 kar\u0105, ale te\u017c stanowi\u0142y pewnego rodzaju \u015brodek prewencji stosowany od co najmniej XVI wieku.&nbsp; W czasach Piotra I wyodr\u0119bniono kar\u0119 katorgi kt\u00f3ra stanowi\u0142a odr\u0119bn\u0105 kar\u0119 zes\u0142ania. Wprawdzie obie kary polega\u0142y na przymusowym przesiedleniu ale katorga wi\u0105za\u0142a si\u0119 z przymusow\u0105, ci\u0119\u017ck\u0105 fizycznie prac\u0105 bez wynagrodzenia i osadzeniem w specjalnych wi\u0119zieniach dla kator\u017cnik\u00f3w.<\/strong> <\/p>\n\n\n\n<p>Zes\u0142ania w imperium rosyjskim by\u0142y powszechn\u0105 kar\u0105, ale te\u017c stanowi\u0142y pewnego rodzaju \u015brodek prewencji stosowany od co najmniej XVI wieku.&nbsp; W czasach Piotra I wyodr\u0119bniono kar\u0119 katorgi kt\u00f3ra stanowi\u0142a odr\u0119bn\u0105 kar\u0119 zes\u0142ania. Wprawdzie obie kary polega\u0142y na przymusowym przesiedleniu ale katorga wi\u0105za\u0142a si\u0119 z przymusow\u0105, ci\u0119\u017ck\u0105 fizycznie prac\u0105 bez wynagrodzenia i osadzeniem w specjalnych wi\u0119zieniach dla kator\u017cnik\u00f3w. Okre\u015blenie \u201eSybirak\u201d wyst\u0119puje przede wszystkim w dw\u00f3ch znaczeniach. W Rosji nazywa si\u0119 tak mieszka\u0144c\u00f3w Syberii, natomiast w Polsce Sybirakami przyj\u0119\u0142o si\u0119 nazywa\u0107 tych wszystkich Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy byli zes\u0142ani i przymusowo osiedleni na Syberii (\u201ezes\u0142ani na Sybir\u201d), sk\u0105d pewna cz\u0119\u015b\u0107 nie wraca\u0142a. Na Syberii Polacy znale\u017ali si\u0119 po raz pierwszy jako je\u0144cy wojenni w pierwszej po\u0142owie XVII wieku. Jednak w\u0142a\u015bciwa historia polskich Sybirak\u00f3w zaczyna si\u0119 po rozgromieniu konfederat\u00f3w barskich w 1768 roku. Kolejne fale zes\u0142ania z powodu uczestnictwa w spiskach, powstaniach, konspiracji, mia\u0142y miejsce w latach 30. I 40. XIX wieku. Najwi\u0119cej Polak\u00f3w trafi\u0142o na Syberi\u0119 w wyniku kl\u0119ski powstania styczniowego (lata 1863\u20131867). Oblicza si\u0119, \u017ce zes\u0142ano wtedy oko\u0142o 16,8 tys. Polak\u00f3w oraz 1,8 tys. towarzysz\u0105cych im os\u00f3b. W ostatnim dwudziestoleciu XIX wieku \u201ezsy\u0142ani\u201d byli g\u0142\u00f3wnie uczestnicy nielegalnego ruchu rewolucyjnego. Od pocz\u0105tku XX wieku liczba zes\u0142a\u0144c\u00f3w nieznacznie, ale systematycznie ros\u0142a. W\u015br\u00f3d nich byli ludzie skazani przez s\u0105dy oraz wygnani z kraju w drodze decyzji administracyjnej. W 1910&nbsp;na Syberii przebywa\u0142o od 48 do 52 tys. Polak\u00f3w. Przed rozpocz\u0119ciem II wojny \u015bwiatowej Polacy zamieszkuj\u0105cy Zwi\u0105zek Sowiecki stali si\u0119 ofiarami licznych deportacji. Pierwsza z przymusowych wyw\u00f3zek zosta\u0142a przeprowadzona w 1936 r. &nbsp;Miejsce, do kt\u00f3rego skierowano deportowanych by\u0142a: Kazachska SRS. Liczba deportowanych: oko\u0142o 70 tys. Polak\u00f3w W latach 1937-38 w ramach polskiej Akcji NKWD Je\u017cowa kontynuowano wyw\u00f3zki Polak\u00f3w. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><a href=\"https:\/\/ksi.btx.pl\/jpg\/2025\/ciezarowki.jpg\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\"><img src=\"https:\/\/ksi.btx.pl\/jpg\/2025\/ciezarowki.jpg\" alt=\"\"\/><\/a><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>10 lutego 1940 roku rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 pierwsza masowa deportacja Polak\u00f3w na Sybir, przeprowadzona przez NKWD<\/strong>. W g\u0142\u0105b Zwi\u0105zku Sowieckiego wywieziono oko\u0142o 140 tys. obywateli polskich. Wielu umar\u0142o ju\u017c w drodze, tysi\u0105ce nie wr\u00f3ci\u0142y do kraju. W\u015br\u00f3d deportowanych by\u0142y g\u0142\u00f3wnie rodziny wojskowych, urz\u0119dnik\u00f3w, pracownik\u00f3w s\u0142u\u017cby le\u015bnej i kolei ze wschodnich. Sami deportowani o przeludnionych ponad wszelkie normy zwierz\u0119cych wagonach w kt\u00f3rych by\u0142a namiastka prycz, otw\u00f3r w pod\u0142odze&nbsp;&nbsp; do za\u0142atwiania potrzeb fizjologicznych oraz piecyk z beczki w centralnym miejscu do kt\u00f3rego nie dostarczano opa\u0142u, m\u00f3wili \u017ce s\u0105 to <strong>BIA\u0141E KREMATORIA<\/strong>.&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ludzie zamarzali \u017cywcem a ich cia\u0142a wyrzucano na tory podczas&nbsp; postoj\u00f3w. Do dzisiaj ich szcz\u0105tki roznoszone s\u0105 po okolicach przez wiatr i zwierz\u0119ta.&nbsp;&nbsp; <strong>Jak do tego dosz\u0142o?<\/strong> W wyniku agresji sowieckiej na Polsk\u0119 17 wrze\u015bnia 1939 roku dla mieszkaj\u0105cych tam Polak\u00f3w oznacza\u0142o to zmierzenie si\u0119 z&nbsp;now\u0105 w\u0142adz\u0105, kt\u00f3ra wszelkimi sposobami d\u0105\u017cy\u0142a do wynarodowienia i&nbsp;zrusyfikowania obywateli polskich. Metody, jakimi pos\u0142ugiwali si\u0119 Sowieci, by\u0142y bardzo r\u00f3\u017cnorodne: sowietyzacja o\u015bwiaty, propagowanie wychowania laickiego, przymusowa paszportyzacja, kt\u00f3ra odebra\u0142a Polakom ich dotychczasowe obywatelstwo. Towarzyszy\u0142y temu terror i&nbsp;aresztowania. Fizyczna eliminacja tych, kt\u00f3rzy wbrew wszystkiemu nie chcieli zapomnie\u0107, \u017ce s\u0105 Polakami, by\u0142a istotnym elementem sowietyzacji zagarni\u0119tych ziem. &nbsp; Wyw\u00f3zki obj\u0119\u0142y przede wszystkim polsk\u0105 elit\u0119, kt\u00f3ra by\u0142a cz\u0119\u015bci\u0105 spo\u0142ecze\u0144stwa najbardziej \u015bwiadom\u0105 swej narodowo\u015bci i&nbsp;przynale\u017cno\u015bci pa\u0144stwowej. Deportowanych traktowano jako <strong><em>\u201eelement kontrrewolucyjny\u201d, <\/em><\/strong>destabilizuj\u0105cy sowiecki \u0142ad na zaj\u0119tych terenach. Usuni\u0119cie intelektualnej i&nbsp;kulturalnej elity by\u0142o wi\u0119c podstawowym warunkiem skutecznej sowietyzacji i&nbsp;pe\u0142nej aneksji Kres\u00f3w. &nbsp; <strong>Tragedia w&nbsp;czterech aktach<\/strong> Pierwsza wyw\u00f3zka rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 w&nbsp;nocy z&nbsp;<strong>9 na 10 lutego 1940 roku<\/strong>. Sowieci przygotowywali si\u0119 do niej bardzo starannie.&nbsp; Jej celem stali si\u0119 osadnicy cywilni i&nbsp;wojskowi oraz pracownicy s\u0142u\u017cby ochrony las\u00f3w i&nbsp;ich rodziny \u2013&nbsp;w sumie ok. 140 tys. os\u00f3b. Rozmieszczono ich w&nbsp;115 osiedlach w&nbsp;21 republikach, krajach i&nbsp;obwodach Zwi\u0105zku Sowieckiego \u2013&nbsp;g\u0142\u00f3wnie tam, gdzie przewa\u017ca\u0142 przemys\u0142 le\u015bny (obwody: archangielski, swierd\u0142owski, po\u0142udniowe i&nbsp;zachodnie rejony Komijskiej Autonomicznej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej oraz Kraj Krasnojarski). Niespe\u0142na miesi\u0105c p\u00f3\u017aniej, 5&nbsp;marca 1940 roku, Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Wszechzwi\u0105zkowej Komunistycznej Partii (bolszewik\u00f3w) nakaza\u0142o wymordowanie 14 854 polskich oficer\u00f3w i&nbsp;policjant\u00f3w z&nbsp;oboz\u00f3w jenieckich w&nbsp;Kozielsku, Starobielsku i&nbsp;Ostaszkowie oraz ponad 7&nbsp;tys. osadzonych w&nbsp;wi\u0119zieniach na Bia\u0142orusi i&nbsp;Ukrainie. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><a href=\"https:\/\/ksi.btx.pl\/jpg\/2025\/ztobolkami.jpg\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\"><img src=\"https:\/\/ksi.btx.pl\/jpg\/2025\/ztobolkami.jpg\" alt=\"\"\/><\/a><\/figure>\n\n\n\n<p>&nbsp; Druga deportacja, rozpocz\u0119ta 13 kwietnia 1940 roku, obj\u0119\u0142a urz\u0119dnik\u00f3w pa\u0144stwowych, policjant\u00f3w, nauczycieli, dzia\u0142aczy politycznych i&nbsp;przedstawicieli ziemia\u0144stwa. Szacuje si\u0119, \u017ce wywieziono w\u00f3wczas ok. 61 tys. ludzi. Szczeg\u00f3lnie dramatyczne by\u0142y losy bliskich internowanych oficer\u00f3w, jak w&nbsp;przypadku rodziny Chodorowskich z&nbsp;Knyszyna w&nbsp;wojew\u00f3dztwie bia\u0142ostockim. Podporucznik rezerwy, dr J\u00f3zef Chodorowski, s\u0142u\u017cy\u0142 w&nbsp;kadrze zapasowej 3. Szpitala Okr\u0119gowego w&nbsp;Grodnie, do sowieckiej niewoli dosta\u0142 si\u0119 w&nbsp;Baranowiczach. Taki sam los spotka\u0142 jego starszego brata Bronis\u0142awa (tak\u017ce podporucznika Wojska Polskiego), kt\u00f3ry do wybuchu wojny pracowa\u0142 jako weterynarz w&nbsp;\u015awi\u0119cianach. Obaj w&nbsp;odst\u0119pie kilku dni zgin\u0119li w&nbsp;Katyniu. W&nbsp;kwietniu 1940 roku ich rodzice zostali deportowani do Kazachstanu \u2013&nbsp;na zes\u0142anie jechali w&nbsp;czasie, gdy mordowano ich syn\u00f3w. W&nbsp;1946 roku do kraju powr\u00f3ci\u0142a jedynie schorowana matka. Trzecia akcja deportacyjna z&nbsp;29 czerwca 1940 roku obj\u0119\u0142a g\u0142\u00f3wnie tzw. bie\u017ce\u0144c\u00f3w, czyli uciekinier\u00f3w spod okupacji niemieckiej, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych dwie trzecie stanowili \u017bydzi. Ofiarami tej wyw\u00f3zki sta\u0142o si\u0119 wielu przedstawicieli inteligencji, m.in. lekarze i&nbsp;ludzie nauki, a&nbsp;liczba wywiezionych to ok. 80 tys. Trafili na Syberi\u0119, w&nbsp;wi\u0119kszo\u015bci do obwod\u00f3w: archangielskiego, swierd\u0142owskiego, nowosybirskiego, do republik Komi, Maryjskiej, Jakuckiej i&nbsp;Kraju A\u0142tajskiego. Ta wyw\u00f3zka nieco r\u00f3\u017cni\u0142a si\u0119 od poprzednich: deportowanych przez kilka dni zwo\u017cono w&nbsp;miejsca formowania transport\u00f3w i&nbsp;zapewniano ich, \u017ce wr\u00f3c\u0105 na ziemie okupowane przez III Rzesz\u0119. Ostatnia, czwarta deportacja zacz\u0119\u0142a si\u0119 20 czerwca 1941 roku \u2013&nbsp;w przeddzie\u0144 wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej. Akcja by\u0142a wymierzona w&nbsp;rodziny i&nbsp;osoby zwi\u0105zane z&nbsp;deportowanymi wcze\u015bniej grupami ludno\u015bci. Deportacja ta obj\u0119\u0142a r\u00f3wnie\u017c republiki nadba\u0142tyckie i&nbsp;Mo\u0142dawi\u0119. \u0141\u0105cznie wywieziono 90 tys. ludzi, z&nbsp;czego ponad 22 tys. z&nbsp;tzw. Zachodniej Bia\u0142orusi. Zes\u0142a\u0144cy trafili do Kraju Krasnojarskiego, A\u0142tajskiego, obwodu nowosybirskiego i&nbsp;Kazachstanu. Trudno jest oszacowa\u0107 liczb\u0119 os\u00f3b wywiezionych podczas ostatniej deportacji: badacze podaj\u0105, \u017ce mog\u0142o ich by\u0107 od 31 do 52 tys. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><a href=\"https:\/\/ksi.btx.pl\/dzieci.jpg\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\"><img src=\"https:\/\/ksi.btx.pl\/jpg\/2025\/dzieci.jpg\" alt=\"\"\/><\/a><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>Dobrowolnie pod pistoletem<\/strong> Scenariusz deportacji by\u0142 zawsze podobny: \u0142omotanie do drzwi kolbami karabin\u00f3w w&nbsp;\u015brodku nocy, krzyki, bicie, pop\u0119dzanie w&nbsp;trakcie pakowania, p\u0142acz kobiet i&nbsp;dzieci, ujadanie ps\u00f3w. Ten obraz najcz\u0119\u015bciej pojawia si\u0119 we wspomnieniach deportowanych. W&nbsp;przypadku pierwszej zsy\u0142ki groz\u0119 sytuacji pot\u0119gowa\u0142 mr\u00f3z, dochodz\u0105cy w&nbsp;lutym 1940 roku do minus 40 stopni Celsjusza, a&nbsp;podczas wyw\u00f3zki w&nbsp;czerwcu 1940 roku \u2013&nbsp;potworne upa\u0142y. W&nbsp;ci\u0105gu kilkunastu minut ludzie tracili dorobek ca\u0142ego \u017cycia: <strong><em>\u201e10 lutego 1940 roku by\u0142 dniem rozstania z&nbsp;tym, co kocha\u0142am\u201d <\/em><\/strong>\u2013&nbsp;wspomina\u0142a po latach jedna z&nbsp;sybiraczek. \u2013&nbsp;Z rewolwerem enkawudzisty przy g\u0142owie ojciec podpisa\u0142 dokument, \u017ce to z&nbsp;dobrej i&nbsp;nieprzymuszonej woli b\u0119dziemy przesiedleni w&nbsp;inne miejsce. Nie b\u0119d\u0119 opisywa\u0107, co dzia\u0142o si\u0119 w&nbsp;ci\u0105gu dwudziestu minut, jakie mieli\u015bmy do zebrania si\u0119. By\u0142a sobota i&nbsp;mama tylko chleb do pieca wsadzi\u0142a&#8230; a&nbsp;wi\u0119c i&nbsp;tego nie by\u0142o na drog\u0119. Szynk\u0119 z&nbsp;komory wyrwa\u0142 ojcu enkawudzista, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce tam u&nbsp;nich jest mnogo wszystkiego, ale \u017ceby nie zapomnie\u0107 pi\u0142y i&nbsp;siekiery zabra\u0107. Pies m\u00f3j, Burek, ulubieniec, z&nbsp;kt\u00f3rym po polach biega\u0142am w&nbsp;dzieci\u0144stwie, ujada\u0142 straszliwie. Rwa\u0142 si\u0119 tak bardzo, \u017ce my\u015bla\u0142am, i\u017c zerwie si\u0119 z&nbsp;\u0142a\u0144cucha i&nbsp;rzuci na tych, kt\u00f3rzy przyszli nas skrzywdzi\u0107. <strong><em>\u201eSwo\u0142ocz\u201d <\/em><\/strong>\u2013&nbsp;okropne s\u0142owo \u2013&nbsp;us\u0142ysza\u0142am i&nbsp;pad\u0142 strza\u0142\u201d. Deportacje przeprowadza\u0142y tzw. tr\u00f3jki operacyjne NKWD, dzia\u0142aj\u0105ce wed\u0142ug specjalnych instrukcji. Ka\u017cda z&nbsp;tr\u00f3jek mia\u0142a przydzielone po dwie lub trzy rodziny przeznaczone do wywiezienia. Po wej\u015bciu do dom\u00f3w funkcjonariusze oznajmiali decyzj\u0119 o&nbsp;wysiedleniu, po czym przeprowadzali rewizj\u0119 w&nbsp;poszukiwaniu broni. Nast\u0119pnie mia\u0142 zosta\u0107 zrobiony spis maj\u0105tku pozostawionego przez wywo\u017conych. Oddzielne wytyczne precyzowa\u0142y, co rodziny mog\u0142y zabra\u0107 ze sob\u0105: ubranie, bielizn\u0119, obuwie, po\u015bciel, nakrycia sto\u0142owe, \u017cywno\u015b\u0107 na miesi\u0105c, drobne narz\u0119dzia gospodarcze, pieni\u0105dze i&nbsp;kufer potrzebny do zapakowana dobytku. Wszelkie instrukcje jednak obowi\u0105zywa\u0142y jedynie na papierze. Deportowanym kazano si\u0119 pakowa\u0107 w&nbsp;ogromnym po\u015bpiechu, a&nbsp;oszo\u0142omieni i&nbsp;przera\u017ceni ludzie cz\u0119sto nie my\u015bleli logicznie. Wielu z&nbsp;nich nie zdo\u0142a\u0142o zabra\u0107 ze sob\u0105 w\u0142a\u015bciwie nic. We wspomnieniach deportowanych cz\u0119sto pojawia si\u0119 stwierdzenie, \u017ce du\u017co zale\u017ca\u0142o od postawy funkcjonariuszy. Jedna z&nbsp;sybiraczek wspomina\u0142a: <strong><em>\u201e\u017bo\u0142nierze rozkazali nam tonem niedopuszczaj\u0105cym sprzeciwu lub pyta\u0144 spakowa\u0107 najpotrzebniejsze rzeczy w&nbsp;ci\u0105gu 2&nbsp;godzin. [\u2026] poruszali\u015bmy si\u0119 w&nbsp;przera\u017ceniu i&nbsp;poczuciu ogromnego zagubienia\u201d.<\/em><\/strong> Inna zapami\u0119ta\u0142a, \u017ce \u201ejak kto\u015b trafi\u0142 na lepszego \u017co\u0142nierza, to nawet co nieco pozwoli\u0142 zabra\u0107. Nam nic nie pozwolili, mieli\u015bmy tylko to, co na sobie\u201d. Jeden z&nbsp;tych lepszych \u017co\u0142nierzy \u2013&nbsp;jak wspomina pewien deportowany \u2013&nbsp;\u201epodszed\u0142 do mamy i&nbsp;wskazuj\u0105c na stoj\u0105cy obok kufer, szepn\u0105\u0142 \u201ewe\u017a ciep\u0142e rzeczy dla dzieci. Zes\u0142a\u0144c\u00f3w czeka\u0142a podr\u00f3\u017c trwaj\u0105ca nawet kilka tygodni. W&nbsp;bydl\u0119cych wagonach, kt\u00f3rymi jechali, by\u0142y prycze, \u017celazne piecyki, a&nbsp;zamiast toalet \u2013&nbsp;dziury w&nbsp;pod\u0142odze. Brakowa\u0142o wody, ciep\u0142ych posi\u0142k\u00f3w, opieki lekarskiej. W&nbsp;transportach szybko rozprzestrzenia\u0142y si\u0119 wszy i&nbsp;pluskwy. Do tego dochodzi\u0142 potworny \u015bcisk, dotkliwy szczeg\u00f3lnie podczas upa\u0142\u00f3w. Te ur\u0105gaj\u0105ce ludzkiej godno\u015bci warunki cz\u0119sto powodowa\u0142y \u015bmier\u0107 zw\u0142aszcza najs\u0142abszych: chorych, dzieci, os\u00f3b starszych. Podr\u00f3\u017c by\u0142a jednak zaledwie pierwszym aktem dramatu zes\u0142a\u0144c\u00f3w. Szokiem po przyje\u017adzie na miejsce okazywa\u0142y si\u0119 warunki mieszkaniowe, kt\u00f3re zastawali deportowani. <strong><em>\u201eWzd\u0142u\u017c \u015bcian barak\u00f3w zbudowane by\u0142y dwupoziomowe prycze o&nbsp;wymiarach oko\u0142o 2,5 m&nbsp;d\u0142ugo\u015bci i&nbsp;prawie 170 cm szeroko\u015bci. Z&nbsp;trzech stron obite by\u0142y dartymi [\u0142upanymi] deskami szeroko\u015bci oko\u0142o 30 cm, tworz\u0105c swego rodzaju skrzyni\u0119 bez jednego boku. By\u0142a to standardowa, uregulowana zapewne jakimi\u015b odg\u00f3rnymi zarz\u0105dzeniami w\u0142adz, powierzchnia domu \u2013&nbsp;legowiska przeznaczona dla czterech os\u00f3b. Do rodzin, kt\u00f3re sk\u0142ada\u0142y si\u0119 z&nbsp;trzech os\u00f3b, dokwaterowywano osob\u0119 samotn\u0105 lub kogo\u015b z&nbsp;rodziny pi\u0119cioosobowej\u201d<\/em><\/strong> \u2013 opisywa\u0142 Zbigniew Fedus, w\u00f3wczas niespe\u0142na dziesi\u0119cioletni. Wielu zes\u0142a\u0144c\u00f3w kwaterowano w&nbsp;ziemiankach i&nbsp;lepiankach, ciasnych i&nbsp;w\u0142a\u015bciwie nienadaj\u0105cych si\u0119 do zamieszkania. &nbsp; <strong><em>\u201eBy\u0142o strasznie brudno. \u015aciany niebielone, wymazane glin\u0105, woj\u0142oki naszpikowane wszami, a&nbsp;w \u015bcianach pluskwy. W&nbsp;pierwsz\u0105 noc tak nas pluskwy i&nbsp;wszy oblaz\u0142y i&nbsp;pogryz\u0142y, \u017ce najm\u0142odsza siostra dosta\u0142a gor\u0105czki\u201d<\/em><\/strong> \u2013&nbsp;wspomina\u0142a jedna z&nbsp;zes\u0142anych. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><a href=\"https:\/\/ksi.btx.pl\/jpg\/2025\/w%20tajdze.jpg\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\"><img src=\"https:\/\/ksi.btx.pl\/jpg\/2025\/w tajdze.jpg\" alt=\"\"\/><\/a><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>Udzia\u0142 ukrai\u0144c\u00f3w w deportacjach<\/strong>: Wspomina Stanis\u0142aw Lasek: Polacy \u017cyli w nieustannym strachu&nbsp; http:\/\/wolyn.org\/index.php\/informacje\/1381-polacy-zyli-w-nieustannym-strachu &nbsp; <strong><em>29 pa\u017adziernika 2019 kolonia Terpin pow. Radziech\u00f3w 10 lutego 1940 roku o godzinie czwartej rano kolonia nasza zosta\u0142a otoczona przez so\u0142dat\u00f3w NKWD i Ukrai\u0144c\u00f3w. Gdy zacz\u0119li dobija\u0107 si\u0119 do drzwi, ojciec otworzy\u0142 nasz dom. W\u00f3wczas so\u0142dat z bagnetem na karabinie i dw\u00f3ch Ukrai\u0144c\u00f3w wpad\u0142o do mieszkania, rozpoczynaj\u0105c rewizj\u0119 (nazwiska Ukrai\u0144c\u00f3w \u2013 Wasyl Kucuper i Miko\u0142aj Strilkow). Ojca trzymali pod bagnetem i broni\u0105 gotow\u0105 do strza\u0142u, Wyrwana ze snu rodzina nie wiedzia\u0142a, co pocz\u0105\u0107. Powsta\u0142 wielki p\u0142acz dzieci, kt\u00f3rych by\u0142o o\u015bmioro, gdy\u017c najstarsze, brat J\u00f3zef, by\u0142o u kuzyn\u00f3w. Najm\u0142odsza siostra Rozalia mia\u0142a w\u00f3wczas osiem miesi\u0119cy. Enkawudzista og\u0142osi\u0142 zarz\u0105dzenie \u201eWierchownoho Sowieta\u201d, \u017ce \u201emamy tylko 40 minut na ubranie si\u0119, spakowanie rzeczy i opuszczenie domu\u201d. Mama Zofia, s\u0142ysz\u0105c to, zemdla\u0142a, a ojcu nie pozwolono si\u0119 ruszy\u0107. Najstarsza siostra Anna cuci\u0142a mam\u0119 i ubiera\u0142a m\u0142odsze rodze\u0144stwo. Czas ucieka\u0142. Brat Janek pakowa\u0142 rzeczy osobiste rodziny, a Ukrai\u0144cy kontrolowali, co bierze, i du\u017co rzeczy osobistych nie pozwolili zabra\u0107. Gdy brat uda\u0142 si\u0119 do spichlerza po \u017cywno\u015b\u0107, Ukrai\u0144cy odwa\u017cyli 50 kg m\u0105ki i 25 kg kaszy j\u0119czmiennej, przeznaczonej na pasz\u0119 dla prosi\u0105t, chocia\u017c m\u0105ki by\u0142o oko\u0142o 300 kg, a tak\u017ce wi\u0119ksze ilo\u015bci kasz, to Ukrai\u0144cy nie pozwolili wzi\u0105\u0107. Dziewi\u0119cioletni brat Wojtu\u015b niezauwa\u017cony przez Ukrai\u0144c\u00f3w wbieg\u0142 do kurnika i zadusi\u0142 25 kur, wrzuci\u0142 je do worka, a nast\u0119pnie na przygotowane sanie. Mieli\u015bmy w domu tylko p\u00f3\u0142 bochenka chleba, bo w\u0142a\u015bnie w tym dniu (sobota) mia\u0142 by\u0107 pieczony \u015bwie\u017cy. I to by\u0142o wszystko, co pozwolono zabra\u0107 naszej licznej rodzinie. Po up\u0142ywie 40 minut \u017co\u0142nierz zakomenderowa\u0142: \u2013 \u201eWychadi wremia prosz\u0142o!\u201d Mama Zofia nie zd\u0105\u017cy\u0142a si\u0119 ubra\u0107 i w nocnej koszuli, ubrana w p\u0142aszcz, musia\u0142a wychodzi\u0107. Mr\u00f3z by\u0142 bardzo silny, dochodzi\u0142 do 30 st. poni\u017cej zera. Po za\u0142adowaniu rodziny i dobytku na dwie pary sa\u0144, do\u0142\u0105czono nas do kolumny rodzin s\u0105siad\u00f3w, tak jak my wyrzuconych ze swoich dom\u00f3w. Zewsz\u0105d s\u0142ycha\u0107 by\u0142o rozpaczliwy p\u0142acz dzieci, a tak\u017ce nieustanne wycie ps\u00f3w z naszej kolonii. Kiedy kolumna sa\u0144 ruszy\u0142a otoczona \u017co\u0142nierzami na koniach, prowadzono nas nie wprost na stacj\u0119 Cho\u0142oj\u00f3w w prostej drodze 3 km, lecz jechali\u015bmy w kierunku wsi Dmytr\u00f3w okr\u0119\u017cn\u0105 drog\u0105 10 km. Mimo wczesnych godzin rannych, wzd\u0142u\u017c drogi po obu stronach stali Ukrai\u0144cy m\u0142odzi i starzy, ur\u0105gaj\u0105c: \u2013 \u201eCzas na was, Lachy!\u201d Inni kiwali r\u0119koma na po\u017cegnanie, wi\u0119kszo\u015b\u0107 jednak milcza\u0142a. Po drodze do\u0142\u0105czy\u0142y do nas kolumny z Be\u0142zowa i Strachowa, naszych kolonist\u00f3w, nauczycieli z naszej szko\u0142y w Dmytrowie oraz le\u015bniczych (dwie rodziny). Gdy jechali\u015bmy przez miasto Cho\u0142oj\u00f3w, ludno\u015b\u0107 \u017cegna\u0142a nas \u0142zami, jedynie \u017bydzi z czerwonymi opaskami na r\u0119kawach, u\u015bmiechali si\u0119 szyderczo do \u017co\u0142nierzy. Gdy przybyli\u015bmy na stacj\u0119, cz\u0119\u015b\u0107 wagon\u00f3w by\u0142a zaj\u0119ta i za\u0142adowana. Do wagonu&nbsp; za\u0142adowano 42 osoby wraz z baga\u017cami. T\u0142ok by\u0142 niesamowity. W wagonie znajdowa\u0142o si\u0119 18 dzieci do lat 12, w tym troje niemowl\u0105t, 6 dziewcz\u0105t, 7 kawaler\u00f3w oraz rodzice w wieku oko\u0142o 50 lat. <\/em><\/strong>( http:\/\/zeslaniec.pl\/53\/Relacje_z_zeslania.pdf ). &nbsp; J\u00f3zef Kurtyka (1929\u20132007) WSPOMNIENIA SYBIRAKA https:\/\/kresy24.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/01\/Krynica_95-96-www.pdf <strong><em>Rodzice posiadali gospodarstwo 8-hektarowe na Podolu, w pow. Brze\u017cany, woj. tarnopolskie. <\/em><\/strong><strong><em>10 lutego \u2013 deportacja Zima \u015bnie\u017cna i mro\u017ana, na dworze ciemno, wcze\u015bnie rano s\u0142ycha\u0107 na kolonii szczekanie ps\u00f3w, g\u0142o\u015bne rozmowy, nawo\u0142ywania, krzyki. Niebawem stukaj\u0105 i do naszych drzwi. Weszli ruscy \u017co\u0142nierze i Ukrai\u0144cy. M\u00f3wi\u0105 aby\u015bmy si\u0119 ubierali, rewiduj\u0105 m\u0119\u017cczyzn, przeprowadzaj\u0105 rewizj\u0119 w mieszkaniu, szukaj\u0105 broni. Odczytuj\u0105 ukaz Wierchownego Sowieta, \u017ce nas przesiedlaj\u0105. Zawioz\u0105 nas na stacj\u0119 kolejow\u0105 do Krzywego. Mo\u017cemy zabra\u0107 odzie\u017c i troch\u0119 jedzenia. Tam gdzie zajedziemy b\u0119dziemy mie\u0107 wszystko, co potrzeba. A mogli\u015bmy zabra\u0107 niewiele, gdy\u017c na sanie opr\u00f3cz babci i sze\u015bciorga dzieci niewiele ju\u017c si\u0119 zmie\u015bci\u0142o. Do ostatniego pokoju, w kt\u00f3rym mieszkali Ku\u017aniakowie, nie wolno nam by\u0142o wej\u015b\u0107. Byli\u015bmy bez chleba, gdy\u017c chleb czeka\u0142 zaczyniony w dzie\u017cy. Tato zaprz\u0105g\u0142 konie do sa\u0144, w kt\u00f3rych ulokowano nas, wzi\u0105\u0142 po\u015bciel, troch\u0119 ubra\u0144 i naczy\u0144 oraz \u017cywno\u015b\u0107 i kury, kt\u00f3rych kilka mama zd\u0105\u017cy\u0142a zabi\u0107. Zabra\u0142em te\u017c kilka szkolnych ksi\u0105\u017cek. Chcia\u0142em zabra\u0107 narty, ale Ukrainiec wyrwa\u0142 mi je i rzuci\u0142 w \u015bnieg; \u017cal mi ich by\u0142o. Po drodze do\u0142\u0105czamy do transportu s\u0105siad\u00f3w z naszej kolonii. Wywo\u017c\u0105 wszystkich, tj. dwie rodziny Jurk\u00f3w, rodzin\u0119 Torcha\u0142\u00f3w, Boryczk\u00f3w, stryja Leona, nasz\u0105 rodzin\u0119, dwie rodziny G\u0142owackich i rodzin\u0119 Kanarskich. Wioz\u0105 nas na stacj\u0119 kolejow\u0105 do Krzywego. <\/em><\/strong><strong><em>\u2013 Na tej rampie zacz\u0119\u0142o si\u0119 nasze sze\u015bcioletnie piek\u0142o Sybiru \u2013 wspomina Jadwiga Roma\u0144czyk, emerytowana nauczycielka z Rzeszowa. W lutym 1940 r. mia\u0142a 12 lat. Z trzy lata starsz\u0105 siostr\u0105 Wand\u0105 oraz rodzicami Zofi\u0105 i Wincentym Pelcami mieszkali we wsi Towarnia w powiecie dobromilskim. \u2013 Walenie kolbami do drzwi obudzi\u0142o nas o pi\u0105tej nad ranem \u2013 opowiada. Dw\u00f3ch enkawudzist\u00f3w kaza\u0142o si\u0119 szybko spakowa\u0107. Jednym z nich by\u0142 miejscowy Ukrainiec, kt\u00f3rego chorej \u017conie dzie\u0144 wcze\u015bniej mama Jadwigi zanios\u0142a leki. \u2013 Wieczorem mamusia ratowa\u0142a jego \u017con\u0119, a on kilka godzin p\u00f3\u017aniej nie pozwoli\u0142 nam zabra\u0107 woreczka ze zbo\u017cem<\/em><\/strong> \u2013 wspomina. (https:\/\/www.rp.pl\/historia\/art16693541-groza-sprzed-70-lat ) &nbsp; <strong><em>We wsi \u0141anowce pow. Borszcz\u00f3w, 10 luty 1940: \u201ePrzyszli w nocy. Zerwali ze snu wszystkich domownik\u00f3w. Wystraszyli dzieci. Najbardziej p\u0142aka\u0142a Kazia. Mia\u0142a dopiero trzy lata. S\u0105siad Masnyj (Ukrainiec), milicjant ludowy, przy\u0142o\u017cywszy pistolet do g\u0142owy wujka krzycza\u0142: &#8211; Czarnecki &#8211; przekrzykuj\u0105c p\u0142acz dzieci i lament \u017cony &#8211; ja wiem, \u017ce ty masz bro\u0144. Ty lepiej oddaj j\u0105 po dobroci. Inaczej wpakuj\u0119 ci ca\u0142y magazynek w tw\u00f3j bur\u017cujski, polski \u0142eb. Zrobi\u0119 to bihme (przysi\u0119gam Bogu) na oczach twojej rodziny. &#8211; No, to strzelaj. Na co czekasz? &#8211; prowokowa\u0142 wujek wczorajszego s\u0105siada. Masnyj, kaza\u0142 innym milicjantom rozpocz\u0105\u0107 poszukiwania. Szukano do rana, i nie tylko w domu. Szukano wsz\u0119dzie, a szczeg\u00f3lnie w warsztacie stolarskim i pomieszczeniach gospodarczych. Szukaj\u0105c zrywano pod\u0142ogi, niszczono i rabowano wszystko, co by\u0142o pod r\u0119k\u0105 W tym czasie oprawcy ok\u0142adali r\u0119koje\u015bciami pistolet\u00f3w g\u0142ow\u0119 wujka i krzyczeli, aby dobrowolnie wskaza\u0142 miejsce ukrycia broni. W ko\u0144cu zrezygnowani zabrali wujka, a wujence zapowiedzieli, \u017ce przyjd\u0105 p\u00f3\u017aniej i<\/em><\/strong><strong><em> b\u0119d\u0105 kopa\u0107 wsz\u0119dzie, a bro\u0144 i tak znajd\u0105. Ju\u017c na wozie, siepacz Masnyj cedzi\u0142 przez z\u0119by: \u2013 Czarne\u0107kij, ja tebe dobre znaju, ty proklatyj Lach. Ciebie trzeba zabi\u0107, bo ty by\u015b nam tego nigdy nie darowa\u0142, ale na szcz\u0119\u015bcie to ty jeste\u015b w naszych r\u0119kach i swojej rodziny ju\u017c nigdy nie zobaczysz. Ty sukinsynu, zgnijesz w naszym radzieckim wi\u0119zieniu. Daj\u0119 ci na to s\u0142owo, \u017ce tak b\u0119dzie! &#8211; krzycza\u0142 Masnyj wczorajszy s\u0105siad i znajomy. Wujka zabrali, najpierw do Borszczowa, a p\u00f3\u017aniej do Czortkowa. Nie pomog\u0142y interwencje we w\u0142adzach powiatowych u samego naczalnika. Wujka W\u0142adka wywieziono do Donbasu, do kopalni. Kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej, r\u00f3wnie\u017c w nocy zabrano wujenk\u0119 i jej c\u00f3reczki na daleki Sybir. Wed\u0142ug relacji cioci Frani, by\u0142o to tak: Kto\u015b \u017cyczliwy powiadomi\u0142 w nocy pierwsz\u0105 cioci\u0119 Franciszk\u0119, \u017ce zabieraj\u0105 wujenk\u0119 i dzieci. Powiadomi\u0142a moj\u0105 mam\u0119 i pobieg\u0142y do domu, w kt\u00f3rym mieszka\u0142a rodzina W\u0142adka. W\u0142adka dom sta\u0142 na ko\u0144cu ogrodu dziadka w odleg\u0142o\u015bci oko\u0142o 100\u2013200 m od naszego domu. Widok na dom i podw\u00f3rko zas\u0142ania\u0142y zabudowania gospodarcze. Gdyby cioci\u0119 Frani\u0119 nie powiadomiono, byliby\u015bmy zaskoczeni, \u017ce w nocy znikn\u0119\u0142a rodzina W\u0142adka. Kiedy szybsza Franciszka dotar\u0142a do posesji brata zobaczy\u0142a, \u017ce na podw\u00f3rku stoj\u0105 zaprz\u0119\u017cone sanie, a po podw\u00f3rku chodz\u0105 jacy\u015b ludzie uzbrojeni i w\u0119sz\u0105 po zabudowaniach i co\u015b pakuj\u0105 do work\u00f3w. Wej\u015bcia do domu pilnowa\u0142o dw\u00f3ch czerwonoarmiejc\u00f3w z broni\u0105. &#8211; Ty kudy? &#8211;&nbsp; krzykn\u0119li do cioci, kiedy chcia\u0142a wej\u015b\u0107 do sieni. Znowu ten sam Masnyj \u2013 wyja\u015bni\u0142, \u017ce to siostra i \u017ceby przepu\u015bcili. Wesz\u0142a do otwartego pomieszczenia, a by\u0142a zima i oko\u0142o 30 stopni mrozu. Bronia, ubieraj\u0105c zap\u0142akan\u0105 Kazi\u0119, tak\u017ce rzewnie p\u0142aka\u0142a. Powodem p\u0142aczu dziecka by\u0142a sukienka Broni. Mia\u0142a rano odebra\u0107 j\u0105 od krawcowej. Wujenka zrezygnowana siedzia\u0142a na \u0142\u00f3\u017cku i powtarza\u0142a: \u2013 Nie mog\u0119 znale\u017a\u0107 grubych po\u0144czoch i zimowych but\u00f3w. Nie mog\u0119 si\u0119 pakowa\u0107 i nie wiem, co mam zabra\u0107 ze sob\u0105? By\u0142a ca\u0142kowicie zagubiona. W tym domu, pe\u0142nym obcych ludzi, pokrzykiwa\u0144 i og\u00f3lnego rozgardiaszu rzeczywi\u015bcie nie mo\u017cna by\u0142o niczego znale\u017a\u0107. Przypuszczalnie dlatego, \u017ce inni milicjanci zd\u0105\u017cyli upchn\u0105\u0107 zapasy do worka. Ciocia Franciszka zdj\u0119\u0142a swoje po\u0144czochy i poda\u0142a Marii. Wojskowy \u2013 Rosjanin, chyba dow\u00f3dca, zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do mojej mamy, kt\u00f3ra tam ju\u017c by\u0142a, ze s\u0142owami: \u2013 Dajcie jej pr\u00f3cz chleba du\u017co s\u0142oniny. Tam gdzie jedzie niczego nie b\u0119dzie. To by\u0142 jedyny cz\u0142owiek, kt\u00f3ry nie ponagla\u0142 skazanych na zes\u0142anie. W ko\u0144cu na saniach u\u0142o\u017cono skromny dobytek, bo na wiele nie zezwolono.\u201d (Mieczys\u0142aw Walk\u00f3w 16.01.2012. Urodzi\u0142em si\u0119 we wsi \u0141anowce pow. Borszcz\u00f3w. Moje prze\u017cycia opisa\u0142em na \u201eBlogu\u201d-&nbsp; kronika Mietka W. na \u201eNaszej Stronie\u201d www.absolwenci56.szczecin.pl&nbsp; ). \u201eWiosna (1941) Po wywiezieniu wujenki z dzie\u0107mi, ci dobrzy s\u0105siedzi spl\u0105drowali wszystkie zabudowania wujka. Zerwali nawet pod\u0142og\u0119 w warsztacie stolarskim. Dom, murowany z ceg\u0142y i pod blach\u0105, zaj\u0105\u0142 natychmiast s\u0105siad, Ukrainiec, milicjant, kt\u00f3ry podczas wyw\u00f3zki wujenki najbrutalniej ponagla\u0142 j\u0105 do opuszczenia domu. Aby obraz by\u0142 pe\u0142niejszy, wspomn\u0119, \u017ce przyk\u0142ad zachowa\u0144 s\u0105siada wujostwa, nie by\u0142 odosobniony. By\u0142 jakby powszechny w takich przypadkach. Ten\u017ce s\u0105siad, potrafi\u0142 w jednym dniu zr\u00f3wna\u0107 z ziemi\u0105 dotychczasowy dom \u2013 lepiank\u0119, w kt\u00f3rym si\u0119 gnie\u017adzi\u0142 z \u017con\u0105, ma\u0142\u0105 c\u00f3rk\u0105 i babk\u0105 i przenie\u015b\u0107 rodzin\u0119 do nowego domu, na kt\u00f3ry nigdy by nie zapracowa\u0142.\u201d&nbsp; <\/em><\/strong><strong>ZES\u0141ANIE NA SYBERI\u0118&nbsp;<\/strong><strong><em>\u201eW nocy z 23 na 24 sierpnia 1940 r. us\u0142ysza\u0142em gwa\u0142towne ko\u0142atanie do drzwi. Zapyta\u0142em zwyczajnie: \u201eKto tam? \u2013 Otw\u00f3rz to si\u0119 przekonasz \u2013 brzmia\u0142a odpowied\u017a. To oni. \u2013 Wiadomo kto i po co. \u2013 Pomy\u015bla\u0142em i otworzy\u0142em drzwi. Wtargn\u0119li: oficer NKWD oraz samozwa\u0144czy sudija (s\u0119dzia) z Gnojna r\u00f3wnie\u017c w mundurze NKWD, rozpozna\u0142 go bowiem brat Boles\u0142aw oraz so\u0142dat z karabinem, a na nim bagnet. Dalsze zdarzenia potoczy\u0142y si\u0119 wartko: \u201eSubirajtis z wieszczami. Pajediesz z nami!\u201d \u2013 brzmia\u0142a kr\u00f3tka komenda. Jedyne 20 minut na spakowanie swoich rzeczy. Nie by\u0142o czasu na zastanawianie si\u0119. Chwyta\u0142em wszystko, co si\u0119 da\u0142o, g\u0142\u00f3wnie odzie\u017c. Brata Bolka sparali\u017cowa\u0142 strach do tego stopnia, \u017ce nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 nawet ubra\u0107, poza tym by\u0142 inwalid\u0105 jeszcze z czas\u00f3w I wojny \u015bwiatowej. W tym czasie kiedy \u0142omotali do drzwi, siostra Felicja zachowa\u0142a przytomno\u015b\u0107 umys\u0142u i bez wahania nawia\u0142a przez okno. Przypominam sobie, \u017ce gdy zabiera\u0142em rzeczy spiesz\u0105c si\u0119, oficer NKWD nic nie m\u00f3wi\u0142, tylko rozgl\u0105da\u0142 si\u0119 po k\u0105tach. Tymczasem ten samozwa\u0144czy s\u0119dzia, Ukrainiec z Gnojna, pop\u0119dza\u0142 mnie s\u0142owami: \u201ePo co to wszystko bierzesz? Pojedziesz niedaleko, a tam wszystko jest.\u201d. Natomiast ten so\u0142dat, kt\u00f3ry z karabinem pilnowa\u0142 mnie, gdy tylko znale\u017ali\u015bmy si\u0119 sam na sam, m\u00f3wi\u0142 do mnie cicho po rosyjsku: \u201eBierz wszystko. Tam nie ma nic. A je\u015bli ci teraz co\u015b niepotrzebne, to sprzedasz komukolwiek. Bieri wsio.\u201d. Najgorszy diabe\u0142, by\u0142 ten Ukrainiec z Gnojna. W ko\u0144cu co zd\u0105\u017cy\u0142em, zabra\u0142em. Wsiedli\u015bmy na w\u00f3z i odjazd. Musz\u0119 zaznaczy\u0107, ze w pokoju, po drugiej stronie domu, mieszka\u0142 m\u00f3j brat Tadeusz Dolecki z \u017con\u0105 i dzieckiem. Jego r\u00f3wnie\u017c zabrali na drugim wozie, jako osobn\u0105 rodzin\u0119 i zawie\u017ali nas do W\u0142odzimierza Wo\u0142y\u0144skiego na stacj\u0119 kolejow\u0105. Tam ju\u017c by\u0142y podstawione wagony towarowe, do kt\u00f3rych \u0142adowano ludzi. Istnia\u0142 ba\u0142agan i zamieszanie. W czasie za\u0142adunku brat Boles\u0142aw Dolecki poprosi\u0142 stra\u017cnika, by mu pozwoli\u0142 przynie\u015b\u0107 wod\u0119 do wagonu. Gdy ten pozwoli\u0142, wzi\u0105\u0142 wiadro, poszed\u0142 i ju\u017c nie wr\u00f3ci\u0142, uda\u0142o mu si\u0119 nawia\u0107. Ja ze wzgl\u0119du na mam\u0119 Feliks\u0119 uciec nie mog\u0142em. Brat m\u00f3j Boles\u0142aw, opisa\u0142 t\u0119 tragedi\u0119 w\u00f3wczas, gdy znajdowa\u0142 si\u0119 we wsi Swojcz\u00f3w, gm. Werba, pow. W\u0142odzimierz Wo\u0142y\u0144ski.<\/em><\/strong>.\u201d (S\u0142awomir T Roch).<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><a href=\"https:\/\/ksi.btx.pl\/jpg\/2025\/pilowaniedrzew.jpg\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\"><img src=\"https:\/\/ksi.btx.pl\/jpg\/2025\/pilowaniedrzew.jpg\" alt=\"\"\/><\/a><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>\u00a08\u00a0 \u2013\u00a0 10 lutego 1940 roku NKWD dokona\u0142o deportacji oko\u0142o 250 tysi\u0119cy Polak\u00f3w<\/strong> oraz kilka tysi\u0119cy Ukrai\u0144c\u00f3w, \u017byd\u00f3w i Bia\u0142orusin\u00f3w , obywateli Rzeczpospolitej , g\u0142\u00f3wnie do Kazachstanu i na Syberi\u0119. Rozkaz o deportacji podpisa\u0142 Iwan Sierow, zast\u0119pca ludowego komisarza spraw wewn\u0119trznych (\u0141. Berii) i zarazem szef NKWD Ukrai\u0144skiej SRR.\u00a0 W rozkazie pisa\u0142: <strong><em>Plan deportacji musi by\u0107 opracowany w najdrobniejszych szczeg\u00f3\u0142ach i zrealizowany przez tr\u00f3jki wykonawcze w ka\u017cdym obwodzie i rejonie. Zadanie to nale\u017cy wykona\u0107 przy zachowaniu zupe\u0142nego spokoju, tak by nie wywo\u0142ywa\u0107 demonstracji lub paniki w\u015br\u00f3d miejscowej ludno\u015bci.<\/em><\/strong> Oskar\u017ceniem by\u0142o uznanie tych os\u00f3b za \u201eelement spo\u0142ecznie niebezpieczny\u201d (SOE &#8211;\u00a0 socjalno opasnyj element). Nikt nie otrzymywa\u0142 \u017cadnego konkretnego oskar\u017cenia ani wyroku, nie wiedzieli te\u017c na jaki okres czasu s\u0105 przesiedlani. Niekt\u00f3rym grupom na miejscu przesiedlenia m\u00f3wiono, \u017ce pozostan\u0105 tu 20 lat. \u00a0List\u0119 Polak\u00f3w do deportacji przygotowywa\u0142 miejscowy tzw. Komitet Ukrai\u0144ski, natomiast zatwierdza\u0142a j\u0105 rejonowa \u201etr\u00f3jka\u201d NKWD, w kt\u00f3rej sk\u0142adzie najcz\u0119\u015bciej by\u0142 miejscowy \u017byd i Ukrainiec. Pierwsza deportacja obj\u0119\u0142a g\u0142\u00f3wnie: osadnik\u00f3w wojskowych, urz\u0119dnik\u00f3w pa\u0144stwowych \u015bredniego i ni\u017cszego szczebla (urz\u0119dnicy wy\u017cszego szczebla byli ju\u017c wcze\u015bniej aresztowani i skazani, cz\u0119\u015b\u0107 z nich\u00a0 Sowieci ju\u017c wymordowali), s\u0142u\u017cb\u0119 le\u015bn\u0105, cz\u0119\u015b\u0107 kolejarzy. Przesiedlano ca\u0142e rodziny, z dzie\u0107mi, starcami i chorymi. Cz\u0119sto pustosza\u0142y ca\u0142e wsie. Domownik\u00f3w budzono\u00a0 brutalnym \u0142omotem w drzwi, zwykle mi\u0119dzy p\u00f3\u0142noc\u0105 a\u00a0 godzin\u0105\u00a0 2oo w nocy i dawano od p\u00f3\u0142 godziny do 2 godzin czasu na spakowanie si\u0119. Na miejscu pozostawa\u0142 praktycznie ca\u0142y dobytek, na sanie \u0142adowano tylko cz\u0119\u015b\u0107 ubra\u0144 i \u017cywno\u015bci. Saniami wywozili ich do najbli\u017cszej stacji kolejowej s\u0105siedzi Ukrai\u0144cy pod eskort\u0105 jednego enkawudzisty i dw\u00f3ch milicjant\u00f3w, kt\u00f3rymi najcz\u0119\u015bciej byli miejscowy \u017byd i Ukrainiec. Mr\u00f3z w\u00f3wczas wynosi\u0142 oko\u0142o -25\u00b0C. Na stacjach kolejowych czeka\u0142y wcze\u015bniej ju\u017c zgromadzone wagony towarowe. Zaskoczenie by\u0142o ca\u0142kowite, przera\u017cenie, bezradno\u015b\u0107, p\u0142acz dzieci, rozpacz. Na stacj\u0119 kolejow\u0105 przywo\u017cono osoby nawet niekompletnie ubrane, zerwane ze snu, zszokowane, a nawet zamarzni\u0119te na \u015bmier\u0107. Z wojew\u00f3dztwa tarnopolskiego i stanis\u0142awowskiego wywo\u017cono tak\u017ce \u201eku\u0142ak\u00f3w\u201d, czyli rodziny posiadaj\u0105ce powy\u017cej 12 ha ziemi (20 m\u00f3rg). Np. z powiatu kosowskiego wywieziono wszystkich mieszka\u0144c\u00f3w wsi: \u015awi\u0119tego J\u00f3zefa, \u015awi\u0119tego Stanis\u0142awa i Cieniowej. Z powiatu borszczowskiego ze wsi: Jan\u00f3wka, S\u0142oneczna, Chodykowicka, Turlecka, Duniowa. Z powiatu samborskiego ca\u0142\u0105 ludno\u015b\u0107 ze wsi: Strza\u0142kowice, Biskupce, Wojsztyce i Nadymy oraz z okolic Horodenki i Grzyma\u0142owa.\u00a0 Ze Stryja i okolic odjecha\u0142o 6 transport\u00f3w licz\u0105cych do 40 wagon\u00f3w w ka\u017cdym. W wagonie umieszczano od 40 do 75 os\u00f3b. Z Halicza wyjecha\u0142o 400 wagon\u00f3w z Polakami, ze Stanis\u0142awowa 900 wagon\u00f3w. Wagony towarowe mia\u0142y pozabijane deskami okna, w k\u0105cie wydr\u0105\u017con\u0105 dziur\u0119 na za\u0142atwianie potrzeb fizjologicznych. Podr\u00f3\u017c trwa\u0142a przeci\u0119tnie trzy miesi\u0105ce. Po drodze od chor\u00f3b i g\u0142odu umiera\u0142y dzieci , starcy i osoby s\u0142absze, a ich cia\u0142a wyrzucane by\u0142y z wagon\u00f3w na torowiska podczas kr\u00f3tkich postoj\u00f3w, zwykle co drugi lub trzeci dzie\u0144. \u00a0 W kolonii Zarzeczyca pow. Sarny: \u201eZ powodu donosu miejscowych Ukrai\u0144c\u00f3w, zosta\u0142o deportowanych w 1940 r. przez Sowiet\u00f3w w g\u0142\u0105b ZSRR dw\u00f3ch gajowych wraz z rodzinami. Dalszych informacji brak\u201d\u00a0 (Edward Or\u0142owski, w: http:\/\/www.krosno.lasy.gov.pl\/documents\/149008\/17558056\/martyrologium+).\u00a0 We wsi \u017bur\u00f3w pow. Rohatyn na skutek fa\u0142szywych doniesie\u0144 miejscowych Ukrai\u0144c\u00f3w NKWD aresztowa\u0142o i zes\u0142a\u0142o na Sybir, sk\u0105d ju\u017c nie powr\u00f3ci\u0142 \u2013 proboszcza ks. Stanis\u0142awa Rysikowskiego.\u00a0\u00a0 \u00a0 <strong>10 lutego<\/strong> W osadzie wojskowej P\u0142aszowa Kr\u00f3lewska gmina Tos\u0142uch\u00f3w pow. Dubno podczas deportacji ludno\u015bci polskiej uciek\u0142 jeden z osadnik\u00f3w wojskowych o nazwisku Mleczko. S\u0105siedzi Ukrai\u0144cy wytropili stodo\u0142\u0119 w kt\u00f3rej si\u0119 ukry\u0142 i \u017cywcem spalili go. 12 \u2013 15 kwietnia 1940 roku w drugiej deportacji na Sybir Sowieci wywie\u017ali oko\u0142o 300 tysi\u0119cy Polak\u00f3w. By\u0142y to g\u0142\u00f3wnie rodziny wojskowych, urz\u0119dnik\u00f3w, policjant\u00f3w (kt\u00f3rzy ju\u017c wcze\u015bniej byli internowani lub aresztowani przez NKWD lub milicj\u0119 ukrai\u0144sk\u0105 \u2013 oboj\u0119tne, czy by\u0142 to ojciec, syn czy zi\u0119\u0107), Ponadto deportowano rodziny dzia\u0142aczy spo\u0142ecznych, nauczycieli, kupc\u00f3w i inne rodziny inteligencji polskiej. Ze Lwowa deportowano oko\u0142o 12 tysi\u0119cy Polak\u00f3w, z Drohobycza \u2013 5 tysi\u0119cy, z Borys\u0142awia \u2013 3 tysi\u0105ce, ze Stanis\u0142awowa \u2013 4 tysi\u0105ce. Deportowano tak\u017ce ca\u0142e wsie, np. z powiatu wo\u0142kowyskiego: Nowosio\u0142ki, Koladycze, \u0141yskowa, Senipowa; z powiatu przemyskiego: Krowniki, Choszczowice, Bojewice, Bratycze, Cha\u0142upki, Hermanowice, Mo\u015bciska, Szechnieje. Z powiatu czortkowskiego z osady Bartosz\u00f3wka wywieziono 84 rodziny, z 87 tam mieszkaj\u0105cych. Historycy szacuj\u0105, \u017ce liczba\u00a0 deportowanych powinna by\u0107 podawana w milionach jednak jest problem. Od ponad trzech dekad\u00a0 rz\u0105dy w Polsce\u00a0 nie s\u0105 zainteresowane badaniem los\u00f3w Polak\u00f3w, bo przecie\u017c to mog\u0142o urazi\u0107 wra\u017cliwo\u015b\u0107 \u201ebraci\u201d rosyjskich a z drugiej za\u015b strony \u201ebraci\u201d ukrai\u0144skich.<\/p>\n\n\n\n<p>Za: Kresowy Serwis Informacyjny<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>10 lutego 1940 roku rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 pierwsza masowa deportacja Polak\u00f3w na Sybir, przeprowadzona przez NKWD. W g\u0142\u0105b Zwi\u0105zku Sowieckiego wywieziono oko\u0142o 140 tys. obywateli polskich. Wielu umar\u0142o ju\u017c w drodze, tysi\u0105ce nie wr\u00f3ci\u0142y do kraju. <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1733,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0},"categories":[12],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1732"}],"collection":[{"href":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1732"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1732\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1735,"href":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1732\/revisions\/1735"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/1733"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1732"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1732"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/rzymskikatolik.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1732"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}